moc rodziny lectio divina Strona 1 2

 

moc rodziny lectio divina Strona 2 2

 

1. czytanie (Rdz 18, 1-10a)

Abraham przyjmuje Boga

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie.

A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie».

Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

Psalm (Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. 1b))

Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

 

Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, *
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie *
i mówi prawdę w swym sercu.

Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi, *
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom, *
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie, *
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. *
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie

2. czytanie (Kol 1, 24-28)

Cierpiąc z Chrystusem, dopełniamy Jego dzieła

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:

Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się z powodu zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.

Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, została teraz objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie.

Aklamacja (Por. Łk 8, 15)

Alleluja, alleluja, alleluja

 

Błogosławieni, którzy w sercu dobrym i szlachetnym zatrzymują słowo Boże
i wydają owoc dzięki swojej wytrwałości.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Łk 10, 38-42)

Jezus w gościnie u Marty i Marii

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa.

Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będziepozbawiona».

 

 

Serce gościnności

Zechciejmy w dzisiejszym Słowie Bożym wyczuć rytm serca, którym jest gościnność.

Gościnność Abrahama

„Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie”. Gościnność jest zawsze otwara na przechodniów, dostrzega ich z daleka i aranżuje spotkanie. Jest jak namiot, którego nie zamyka się nawet w najgorętszej, gdzie zawsze ktoś czeka na straży, jakby tęsknił za spotkaniem. Człowiek prawdziwie ugoszczony nigdy nie będzie miał wrażenia, że przyszedł nie w porę i że przeszkadza.

„A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi!”. Gościnność bowiem jest pokorną służebnicą, która w każdej osobie widzi Boga, dlatego kłania się przed nim do ziemi i wywołuje życzliwość. Człowiek ugoszczony może poczuć się niezwykle wyjątkowo, gdyż gospodarz traktuje go jak Boga. Jeśli nie dostrzeże się w bliźlim Boga, to okaleczy się gościnność.

„Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami”. Gościnność nie jest nigdy męcząca, ale orzeźwiająca. Ona obmywa z trudu i daje wytchnienie ciału i duszy. Okaleczona gościnność może utrudzić gospodarzy i umęczyć gości, bo nie jest głęboka, ale powierzchowana.

„Po czym wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi”. Prawdziwa gościnność jest bardzo hojna, ponieważ miłość nie kalkuluje, ale jest szalona. Dom gościnny jest zdolny do szalonej spontaniczności, która umie świętować mniejsze i większe okazje. Dom skąpca nie nakarmi gości, a wyrachowanie i rzekoma oszczędność się przeterminują.

„O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara, będzie miała wtedy syna”. Gościnność jest zawsze pobłogosławiona obietnicą, ponieważ ona jest płodna. Dom gościnny jest pełen radości, bo miłość jest jedyną rzeczywistością, która się mnoży, kiedy się ją dzieli. Niegościnność jest bezpłodna i w końcu przeraźliwie samotna.

Serce Betanii

Jezus Chrystus dobrze czuł się w Betanii, ponieważ ten dom miał serce. A każde ludzkie serce ma dwie komory. Pierwszą komorą w sercu Betanii była Marta, która „usługiwała” i „uwijała się około rozmaitych posług”. Ona w Betanii jest tą, która otwiera komorę i pompuje wszystkie wartości odżywcze. Drugą komorą jest Maria, „która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa”. Jest jakby komorą ssącą, która czerpie z bogactwa gościa. Gościnność jest bowiem zbudowana na wzajemności, dlatego potrzebuje przestrzeni słuchania i mówienia, dawania i brania, kochania i bycia kochanym. Jeśli któraś z komór zdominuje drugą, wówczas serce wpada w arytmię, a gościnność zaczyna chorować.

 

 

1.Jaki rodzaj domu prowadzisz? Otwarty, witający gości chętnie i z miłością, czy z trudem wytrzymujesz dobrą minę? 
2. Która  z postaw jest Ci bliższa? Postawa Marty czy Marii?
3.
a) Które cechy Twojej osobowosci ułatwiają Ci budowanie  więzi i służą gościnności, reprezentują postawę serca otwartego?
 b) A co w Tobie utrudnia otwarcie się na przyjęcie drugiej osoby? Co przeszkadza w budowaniu postawy gościnnej otwartości?